Back to All Events

Medytacje W RUCHU

  • OH LALA 3 Jana Pankiewicza Warszawa, mazowieckie Poland (map)

Rozbiegany umysł poddany napięciom i ciśnieniom potrzebuje wytchnienia. Bieganie, prasowanie, mycie okien mogą pełnić rolę małych medytacji, ale nie ma to jak narzędzie stworzone specjalnie do zbliżenia nas do siebie samych i uwolnienia stłumionych emocji, ukojenia umysłu i zostawienia tego, co już nam nie służy. Na własnej skórze doświadczamy mocy medytacji w ruchu i dlatego wprowadzamy ją na stałe do grafiku. W naszym menu znajdziecie dwa skuteczne narzędzia:
- poranki z energetyzującymi i oczyszczającymi medytacjami dynamicznymi w poniedziałek, środę i piątek o 7:30,
- wieczory z nastrojową, pieszczącą medytacją kundalini we wtorek i czwartek o 20:00.


Dlaczego w ruchu, a nie tradycyjna, statyczna, „w lotosie”?

Twórca medytacji dynamicznych – Osho – słusznie twierdził, że człowiek Zachodu, żyjący w pędzie i przebodźcowany, nie umie od tak, po prostu usiąść w lotosie i zagłębić się w siebie w błogim spokoju – najpierw potrzebuje się zmęczyć, skontaktować ze swoim ciałem, pozbyć napięć – jednym słowem wyżyć, by móc spokojnie wsłuchać się w siebie, znaleźć ciszę, uporządkować myśli. Ten proces ma wiele zbawiennych „skutków ubocznych”: rozluźnione ciało, wyczyszczone rejestry emocjonalne, przeżyte lub wręcz „wyżyte” emocje, dużo radości z ciała i tańca, a do tego uważności na siebie, nabytej świadomości ciała i emocji, trochę mniej na wadze, z trochę lepszą kondycją i silna wolą.

Dla kogo?

Dla tych, którzy są nadmiernie „w głowie“, którym pędzące myśli nie pozwalają usiąść i po prostu się wyciszyć, dla tych, który potrzebują się wykrzyczeć (nasz budynek umiejscowiony jest w szczęśliwym sąsiedztwie biur i możemy w nim wrzeszczeć do woli), pokopać, poszaleć a jednocześnie ustabilizować swoja energię.


„TWÓJ UMYSŁ JEST CHAOSEM. CHAOS MUSI BYĆ USUNIĘTY. CHAOTYCZNA MUZYKA BĘDZIE CI POMOCNA, TAK WIĘC MEDYTUJ I SŁUCHAJ CHAOTYCZNEJ MUZYKI, POMOŻE CI USUNĄĆ CHAOS Z TWOJEGO UMYSŁU. TY POPŁYŃ RAZEM Z NIĄ, NIE BÓJ SIĘ WYRAZIĆ SIEBIE W JEJ DŹWIĘKACH. CHAOTYCZNA MUZYKA KIEDY W TWOIM CHAOTYCZNYM UMYŚLE OSIĄGNIE SZCZYT - PRZYNIESIE CI WYZWOLENIE.”

Fun fact!: W Niemczech medytacje dynamiczne refundowane są przez NFZ, który uważa, ze pomagają w procesach leczenia chorób fizycznych i duszy!


Dlaczego dynamiczna tak rano?


Bo tradycyjnie wykonuje się ją o bardzo wczesnym poranku, na pusty żołądek – i tak to rekomendujemy. Dlatego, że to proces dynamiczny, który pomaga usunąć z ciała napięcia i tłumione emocje, ożywia nas porządną dawką energii i konkretnego ruchu. Prowadzona – tak jak u nas - o 7:30 pozwala i obudzić się o względnie rozsądnej w lecie porze, jak i zdążyć do pracy na 9:30-10:00 (pamiętajcie, że na miejscu jest prysznic, gdyby ktoś potrzebował się odświeżyć po wysiłku!). Plus zaparkowanie w okolicy Pankiewicza o tej porze jest superproste!

Jak wygląda medytacja dynamiczna?

W naszym wykonaniu zaczyna się krótką, nakierowaną na rozciągniecie i ożywienie konkretnych partii ciała rozgrzewką. Wykorzystujemy do niej naszą najlepszą wiedze lowenowską, demonstrujemy wspierające cię potem w medytacji ćwiczenia.

Następnie, każdorazowo, tłumaczymy zasady wykonywania medytacji dynamicznej, dajemy wskazówki, odpowiadamy na pytania. Każdy z uczestników zakłada opaskę lub chustkę zakrywającą oczy (prosimy ją przynieść, na miejscu zawsze mamy zapasowych kilka sztuk), wydmuchuje nos (chustki zawsze są na miejscu!) i zajmuje wyznaczone matą (tak, by nie wpadać na siebie) miejsce.

Zaczynamy medytację, która podzielona jest na 5 części i każdej – oprócz ciszy – towarzyszy muzyka:


1. Oddychamy bardzo głęboko i intensywnie (10 minut).
2. Faza nazywana „fazą szaleńca” albo wariata, w której pozwalamy by działo się wszystko to, co chce się zadziać, uwalniamy to, co wychodzi z naszego środka: płacz, krzyk, szloch, tupanie, trzęsienie ciałem, uderzanie w przestrzeń itp. (10 minut).
3. Skaczemy z rękoma wyciągniętymi do góry, opadając mocno na pięty z jednoczesnym wykrzyknięciem „hu”. (10 minut).
4. Na dźwięk STOP zastygamy w ciszy i bezruchu z rękami w górze (15 minut)
5. Świętowanie w tańcu: rozluźniamy ciało i staramy się wytańczyć radość.

Każdemu, kto chce przyjrzeć się jak wygląda medytacja dynamiczna w praktyce – polecamy to nagranie: https://www.youtube.com/watch?v=bRXcbXnLwvM

Dlaczego tak lubimy kundalini?

Bo jest delikatna i praktycznie dla każdego. O ile medytacja dynamiczna Osho to kawałek wycisku, to ta idealna jest na wieczór, by siebie dopieścić, odpuścić sobie, wyciszyć się. To medytacja odpuszczania – Osho mawiał, że trzeba cieszyć się wibracją, a nie ją wymuszać, jeśli będziemy się nią radować – to ona sama się zdarzy. Wibracja ma dobroczynne skutki dla naszego organizmu, to jak „otrząsanie” się ze stresu i emocji, rozpuszczanie naszej „zbroi”, pozwolenie na to, by ciało naturalnie nas prowadziło ku wolności i przyjemności. Same wibracje podobne są zarówno do tych, które odczuwa się po wielkim stresie (wypadek, tragedia), kiedy ciało wytrząsa hormonalny stres, jak i do tych w energetycznym orgazmie całego ciała czy ożywiających ciało ćwiczeniach lowenowskich. W następujących po trzęsieniu i tańcu momentach statyczności i ciszy łatwo jest się więc rozgościć.


Jak wygląda medytacja kundalini?

Medytacja trwa godzinę i ma cztery fazy:

1. 15 minut trzęsienia się: luźne, stojące ciało wprowadzamy delikatnie i naturalnie w wibrację – podobną do terapii TRE czy ćwiczeń lowenowskich. Wibracja wyprowadzana jest ze stóp i nie wymusza się jej. W tej fazie JESTEŚ WIBRACJĄ, masz pozwolić się jej dziać. To nie ćwiczenie, NIE ROBIENIE, to przyzwolenie.
2. Tańczysz swobodnie przez 15 minut.
3. 15 minut obserwacji tego, co w środku, co przepływa i tego co na zewnątrz – siedzisz lub stoisz bez ruchu, dobrze by było mieć oczy zamknięte.
4. Zamykamy oczy i kładziemy się. Integrujemy przez 15 minut.


Całej medytacji towarzyszy muzyka/ sygnały gongu oznaczające kolejne fazy medytacji.

Przed pierwszym razem z kundalini oberzyjcie dokładną demonstrację z instrukcjami tu: https://www.youtube.com/watch?v=X9arMCdOFBc&t=32s


Co ze sobą przynieść?

Dynamiczna: opaskę na oczy (polecamy te podróżne z Rossmana!) lub chustkę. Wszyscy: luźny strój, można kocyk, wodę na po medytacji (na miejscu bez problemu dostaniecie herbatę). Ćwiczymy boso na macie.


Dla kogo nie?

Dla tych, dla których niewskazany jest intensywny wysiłek (to dotyczy w szczególności dynamicznej, kundalini jest łagodniejsze). Osoby w depresji, w trakcie przyjmowania leków, w trakcie leczenia lub psychoterapii proszone są o skontaktowanie się ze swoim lekarzem (bo znamy psychiatrów i psychoterapeutów, którzy rekomendują dynamiczną swoim pacjentom!)


Prowadzenie: Monika, Basia, Marta, Aga, informacje poniżej:

Monika Szeliga – jestem psychoterapeutką gestalt, pasjonuje się pracą z ciałem, wyobraźnią i emocjami. 
Medytacją aktywną zajmuję się od wielu lat. Uczyłam się i praktykowałam na warsztatach u Norberta Kuleszy, jestem związana z Ośrodkiem medytacji Osho w Odessie, gdzie przeszłam wiele programów medytacyjnych oraz ukończyłam kurs dla osób prowadzących medytacje aktywne oraz kurs prowadzenie terpii medytacyjnej Osho No-Mind.
Na co dzień praktykuję medytację i doświadczaj jej cudownych rezultatów!

Aga Kozak - jestem dziennikarką, coacherką, trenerką i mentorką. Od wielu lat pracuję z artystami przy procesach kreatywnych, wspieram studentów uczelni artystycznych. Od paru lat zajmuję się też rozmaitymi wspierającymi rozwój technikami terapii przez ciało - od technik oddechowych, poprzez bioenergetykę lowenowską, tantrę czy terapie tańcem i ruchem. Medytacji dynamicznych uczyłam się min. od Norberta Kuleszy oraz mojej ukochanej nauczycielki tantry Santoshi.

Basia Kłosowska - przede wszystkim jestem entuzjastką życia, na ścieżce intensywnych praktyk cielesno-umysłowo-duchowych jestem od jakiś 13 lat. Zaczęłam od praktyk dość ascetycznych takich jak medytacja Vipassana lub głodówki lecznicze. Następnie przyciągało mnie wszystko co związane z ekspresją poprzez ciało! Śpiew intuicyjny, biały głos, pole dance, ecstatic dance, no i ogólnie taniec, taniec, taniec, a potem metoda Alexandra Lowena, aż w końcu Tantra, która jest obecnie damą mego serca. Fascynuje mnie ogromnie praca mózgu, transformacja wzorców myślenia, i wykorzystywanie własnego potencjału. Z zawodu jestem programistką, bardzo często pracuję w trybie pomodoro (google it), zmodyfikowanym na moje potrzeby: 25 minut pracy 5 minut intensywnego tańca. To główny powód, dla którego nie pracuję w biurze 😊.

Marta Majchrzak – jestem psychologiem, od lat pracuję jako badacz. Pracę z ciałem odkrywałam na raty, najpierw pomogła mi odzyskać siły po pierwszym i drugim rozstaniu, potem pozwoliła mi na fajny poród. Kiedy pojawiły się kolejne życiowe wyzwania i trudności odkryłam Lowena i tantrę. Poczułam, jak potężne efekty dają medytacje w ruchu. Przekonałam się jak wiele Jung zaczerpnął z tantrycznych nauk, wszystkie najlepsze pomysły czyli Cień, Anima i Animus pochodzą właśnie stamtąd. Lubię to przenikanie nauk o umyśle i ciele, z przyjemnością coraz bardziej się w nie zagłębiam.

Koszt: jednorazowo 30 zł płatne na miejscu

Later Event: June 15
Medytacje W RUCHU